Dane książki:
- ilość stron: 288
- okładka: miękka ze skrzydełkami
- wymiar: 129x195 mm
- ISBN: 978-83-62382-02-6
Według legendy w 1376 roku, wszystkie dzieci z małego miasteczka w Niemczech zostały zabrane do Transylwanii przez szczurołapa – flecistę z Hamelin…
W ponurej Rumunii z epoki po upadku dyktatury, dr Sasha Marcu, psychiatra i naukowiec, zaczyna badać fenomen wysokiej zapadalności na schizofrenię kobiet z jednej z karpackich wiosek. To co odkrywa, to przerażająca historia rytualnych mordów na dzieciach. Po ostatnim incydencie, Marcu razem z inspektorem Valentinem z rumuńskiej policji, prawie udaje się złapać podejrzanego...
Grajek to niepokojąca historia, która zmusza nas byśmy zadali sobie pytanie, czy groza drzemiąca w starych ludowych podaniach, to jedynie wytwór wyobraźni, czy też diaboliczna rzeczywistość, która jest realna i czai się tuż za granicą tego, co zwyklismy uważać, za naszą codzienność.
Książkę polecają:








takijestswiat.blogspot, 25 listopad 2011r.
Transylwania, mityczna kraina krwiożerczego protoplasty wampirycznego rodu Vlada Draculi, ale wbrew pozorom ten region nie jest tylko wykreowanym światem, lecz istnieje naprawdę. Zagubiona ziemia w Karpatach, nie rozpieszczająca ludzi ją zamieszkujących, surowy klimat, wioski są małymi enklawami, gdzie toczy się codzienne życie. W jednym z takich siedlisk od lat powtarza się dramat rodzinny, nikt nie umie wytłumaczyć dlaczego właśnie w tym miejscu tak wiele kobiet dotyka choroba psychiczna. Tę medyczną zagadkę chce wyjaśnić młody lekarz, z jednej strony pragnie zaistnieć w świecie medycznym, z drugiej nie daje mu spokoju ostatnia pacjentka - Irina, jej osobisty dramat ciekawi go mocniej niż sam jest w stanie przyznać. Co ukrywa pacjentka? Dlaczego boi się powiedzieć prawdę swojemu lekarzowi? Kim jest Praprzodek i jaką rolę odegrał w życiu mieszkańców wioski? Co skrywa przeszłość, a co może przynieść przyszłość?
Lipcowy poranek dla grupy młodych kobiet, a raczej dziewczyn, ze wsi Arvy jest porą gdy rozstrzyga się ich dalsze życie. Jedna z nich nie wróci już z miejscowego cmentarza taka jaka na niego wchodziła. Tradycja nakazuje by urodzone dziewczynki dwudziestego drugiego lipca, dokładnie w dzień swoich szesnastych urodzin, odwiedziły grób Praprzodka, jedna z nich zostanie wybrana, do czego? To już owiane jest tajemnicą, wiadomo tylko, że nie nacieszy się młodością. Nikt nie kwestionuje zasad rządzących egzystencją tej odosobnionej od świata osady, nawet tragedia nastolatki nie powoduje by ktoś w końcu odważył się powiedzieć prawdę. Gdy dramat dotyka Ankę - córkę Iriny po raz pierwszy sprawa trafia na policję, ale i ta instytucja jest bezradna wobec zmowy milczenia. Jedynymi śladami jest ciało dziecka, które w ciągu tygodnia postarzało się o dziesiątki lat i owiany złą, chociaż milczącą sławą, grób z reliefem w postaci kręgu dzieci - a raczej dziewczynek i jednego kalekiego chłopca.
Co może mieć wspólnego z wydarzeniami zaistniałymi w Rumunii spokojne amerykańskie miasteczko słynące z akademii muzycznej? Tutejsi mieszkańcy nawet nie słyszeli o transylwańskiej wiosce i nieszczęściu, które po raz kolejny je spotkało. Senną atmosferę pory letniej przerywa przyjazd nauczyciela muzyki, mającego pomóc niepełnosprawnym dzieciom w poznaniu piękna płynącego z nut. Nie wszyscy jednak są entuzjastycznie nastawieni do przybysza, ojciec jednego z przyszłych uczniów nie ufa obcemu, chociaż jego rodzina wydaje się zafascynowana gościem. Przypadek czy może intuicja ostrzega przed tym co ma się wydarzyć? Jaką rolę odegra zagadkowy Diep Koppelberg, miłośnik muzyki i kolekcjoner lalek? Czy średniowieczna legenda kryje powiązania pomiędzy sielankową amerykańską prowincją a otoczoną złą sławą Transylwanią?
"Grajek" łączy w sobie kilka gatunków literackich, z jednej strony opiera się o mit, z drugiej strony zaskakuje współczesnym rozwinięciem fabuły. Dwie opowieści połączone tajemniczym ogniwem, którego tożsamość powoli wyłania się w ich trakcie, ale tak naprawdę prawda wciąż pozostaje w ukryciu. Autorka w swej książce splotła elementy thrillera medycznego, kryminału i opowiadania grozy, a za podstawę posłużyło jej ludowe podanie. Krańcowo różni bohaterowie oraz sceneria wydarzeń sprawiają, że czytelnik jest zaskakiwany przebiegiem wątków. Od początku akcji postacie spowite są aurą niepokoju, tak jakby jakiś głos wprost do umysłu sączył słowa ostrzeżenia przed czającym się i nieuchronnym zagrożeniem. Kontrast pomiędzy życiem na przedmieściu i rozgrywającym się w tym pejzażu dramatem, którego świadomi są nieliczni potęguje złowieszczość opowiadania. Jeden motyw i dwa jego rozwinięcia, instynktownie przez czytelnika składane w jedną historię, której początek ginie w mrokach średniowiecza, a dzień dzisiejszy jest tylko niewielkim wycinkiem tego co jeszcze nastąpi ...
szelestksiazek.blogspot.com, 2 grudnia 2011
Helen McCabe jest autorką ponad 20 książek, napisanych pod swoim prawdziwym nazwiskiem, jak również pod pseudonimami Aisling Byrne i Liberty Brett. Jej książki należą do gatunku romansu, jednak z racji tego, że pisarka interesuje się zjawiskami paranormalnymi postanowiła napisać swój pierwszy thriller, którym jest właśnie „Grajek”.Fabuła książki opiera się na kanwie legendy o grajku z Hammelin, w której to tajemniczy osobnik postanawia uwolnić małe miasto w Dolnej Saksonii od plagi szczurów. Ze swojego zadania wywiązuje się idealnie, jednak mieszkańcy odmawiają obiecanej mu nagrody. Mężczyzna mści się, wygrywając na fujarce rzewną melodię, wyprowadza z miasta stu trzydziestu malców. Od tamtej pory nikt nie widział grajka ani uprowadzonych dzieci.
Książka wprowadza czytelnika w ponure klimaty Rumuni. Jest rok 1990, młody psychiatra i naukowiec Sasha Marcu zajmuje się badaniem dziwnego zjawiska - wiele kobiet z malutkiej wsi o nazwie Arva, zapada na schizofrenię. Jedną z takich osób jest Irna, która podczas wywiadu, w swoich wspomnieniach cofa się do 22 lipca 1998 roku. Odkrycie Marcu jest makabryczne, m.in. dowiaduje się o koszmarnych rytualnych mordach na dzieciach. Podczas ostatniego tego typu incydentu, inspektor rumuńskiej policji był bliski złapania podejrzanego, jednak ślad się urwał. W tym samym czasie w małym miasteczku w USA pojawia się intrygujący nauczyciel muzyki, który wchodzi w bardzo bliskie relacje z rodziną Durrantów i swoim wdziękiem oczarowuje prawie wszystkich, prawie, bo jego magii nie ulega głowa rodziny, policjant Deve i jego głuchoniemy syn Michael.
Cały urok powieści tkwi w wyjątkowo mrocznym klimacie, zapewne duża w tym zasługa tła powieści. Przygnębiające rejony Transylwanii nie nastrajają optymizmem, a malutkie miasteczko w stanie New Hampshire z konserwatywnymi mieszkańcami, charakteryzującymi się ograniczonym myśleniem, sprawia że podczas czytania pojawiają się problemy z oddychaniem. W aurze zacofania i zaściankowości trudno o solidną dawkę tlenu.Autorka nie oszczędza czytelnika, co chwilę serwuje opisy od których cierpnie skóra, co gorsze strach czy też nazwijmy to napięcie towarzyszące czytaniu, trwa niezmiennie od pierwszych do ostatnich stron książki. Mamy wrażenie, że wielka gradowa chmura wisi nam nad głową i za chwilę rozpęta się burza z piorunami. Duży plus dla McCabe za zdolność tworzenia i utrzymania stałego niepokoju, to fascynujące, że „Grajek” jest jej pierwszym thrillerem, na dodatek tak doskonale ubranym w uczucia zagrożenia i lęku.W powieści nie leje się krew, nie ma mazania ścian wnętrznościami ani podawania mózgu na deser - chociaż obrzydliwości nie brakuje - wszystko opiera się emocjach, które ukrywają się w prostych zadaniach i reakcjach.
„Grajek” to budząca grozę opowieść w której okazuje się, że podania i legendy ludowe to nie tylko czcze bajanie. W każdej historii jest ziarnko prawdy, a niekiedy fikcja staje się przykrą rzeczywistością. Gdzie kończy się fantazja a zaczyna realność?, jak we współczesnym świecie wygląda zetknięcie z niewytłumaczalnymi zjawiskami? . Wiele tego typu pytań nasuwa się po przeczytaniu tej lektury. Autorka wprowadza czytelnika w niezbadane tereny i prowadzi przez grząski grunt – tutaj nic nie jest pewne, nawet strach wydaje się być ułudą.
Autor: Kasia P
Data: 2011-11-25
Autorka postarała się żeby czytelnika zaskoczyć ;) Książka wbija w fotel :) Autor: Sagar
Data: 2012-01-20
Świetny, bardzo mocny, ponury thriller. Autorka miejscami serwuje takie opisy i tak trzyma w napięciu czytelnika, że mogłoby się wydawać do granic wytrzymałości ludzkiej psychiki. Oczywiście zależy kto jaką ma psychikę i na co odporną. Ja jednak zasypiałam przy zapalonym świetle.