Qfant, 11 paździrnika 2010
Kiedy sięgamy po pierwszą z serii książek i ona nas zachwyca, zaczynamy się obawiać, czy jej kontynuacja okaże się równie dobra. Nie zawsze bowiem autorom udaje się ta sztuka. Utrzymanie porządnego, równiego poziomu kolejnych tomów cyklu, już stanowi sukces, jednak prawdziwym wyczynem jest stworzenie kontynuacji, która pobije pierwszą część, rozkładając czytelnika na łopatki i pozbawiając go wszelkich argumentów na "nie", o ile jeszcze jakieś posiada. Po Przeklętym Zakonie przyszedł czas Włóczni Przeznaczenia - kolejnej powieści Craiga Smitha. I gdybym miała obie te książki kolejno położyć na szali, aby zmierzyć ich poziom, okazałoby się, że przy tej drugiej strzałka śmignęłaby wyżej, zatrzymując się dopiero przy napisie: "Rewelacja!".
Jak w przypadku pierwszej powieści, tak i w tej kontynuacji, Craig Smith przeplótł ze sobą dwie nici fabularne, rozwijające się na różnych poziomach czasowych. Trudno wskazać jedną z nich, jako bardziej fascynującą. Chociaż są zupełnie różne, a wiąże je jedynie tytułowa Włócznia, każda posiada "to coś", choć w zupełnie innym znaczeniu.
Pierwszy wątek rozgrywa się w czasach, gdy władzę w Niemczech przejęli naziści. Jest to opowieść o losach historyka i poszukiwacza skarbów, Ottona Rahna (postać autentyczna). Zafascynowany Świętym Graalem Himmler, interesuje się Rahnem - być może jedynym człowiekiem, który jest w stanie odnaleźć Włócznię Przeznaczenia - i wciąga go w swoje szeregi, żeby ten odnalazł dla niego skarb. To niesamowita historia, pełna legend, miłości, śmierci, fascynacji, a czasami nawet szaleństwa. Trzeba Włóczni Przeznaczenia przyznać, że ma zarówno serce, jak i duszę. Nie zapominajmy jednak, że mówimy tutaj o powieści Craiga Smitha - a czym byłby jego utwór, gdyby autor pozbawił go zastrzyku adrenaliny? Nie pozbawił. Przeciwnie - w tym przypadku zaaplikował nam naprawdę potężną dawkę.
Zastrzyk ten, to drugi poziom fabularny, obejmujący wydarzenia z przełomu XX i XXI wieku. Craig Smith wyrywa czytelnika z jego zacisznego domu i wrzuca w sam środek międzynarodowej afery, pełnej spisków, strzelanin i pościgów - scen poprowadzonych w sposób tak niewiarygodnie zajmujący, że może się zdażyć, iż pogrążony w lekturze czytelnik uderzy głową o poręcz fotela w próbie uchylenia się przed wystrzeloną właśnie kulą, i dopiero po chwili zrozumie, że to wcale nie do niego strzelano. Brawura, z jaką autor opisuje akcje, zasługuje na prawdziwe uznanie, a kto nie wierzy, być może przekona się o tym po skończeniu lektury, kiedy odnajdzie na okładce ślady własnych palców, wpijanych w nią nieświadomie podczas jednego z pościgow. Ja doświadczyłam tego uczucia. Możliwe, że przez jakiś czas oszołomiony czytelnik nie będzie do końca pewny, czy lekki ból fizyczny, który odczuwa, jest skutkiem przebywania w fotelu w niezmienionej pozycji przez dłuższy czas, czy też wynikiem morderczego biegu, kiedy wraz z bohaterami musiał uciekać przed gradem ścigających go kul i eksplozji granatów. Po lekturze pojawia się ochota, aby pochylić się i sprawdzić, czy jeden z nich, wybuchając, nie zrobił dziury w podłodze tuż obok fotela, a w tapicerce poszukać śladów po kulach.
Włócznia Przeznaczenia jest książką niewątpliwie udaną, wspaniałą rozrywką - idealną, kiedy mamy ochotę przeżyć coś niesamowitego. Z czystym sumieniem polecam ją miłośnikom sensacji, a osobom zafascynowanym Przeklętym Zakonem obiecuję, że na Włóczni Przeznaczenia z pewnością się nie zawiodą. Zarówno pierwszą, jak i drugą książką, Craug Smith udowodnił, że jest jednym z najlepszych autorów gatunku.
Nakanapie.pl, Maynard
Sięgając po powieść Smitha, zachęcony zajawką z okładki, spodziewałem się kolejnej, ocierającej się o plagiat, grafomańskiej kalki powieści Dana Browna. Niby mamy tutaj zaginiony i utajniony przed światem artefakt, tym razem Świętą Włócznię, oraz wzmiankę o kolejnej tajemniczej sekcie (na literacki "dywanik" trafili tutaj biedni Katarzy). Nic bardziej mylnego. Spece od PR'u najwidoczniej powieści nie czytali, Włócznia Przeznaczenia traktuje bowiem o zupełnie innej tematyce, a tytułowa Włócznia jest tylko bardzo niewielkim, choć istotnym elementem fabuły. Ale zacznijmy od początku.
Craigowi Smithowi dużo bliżej do Roberta Ludluma niż do Dana Browna. Powieść nie jest książką awanturniczo-przygodową, lecz pełną wartkiej akcji szpiegowską sensacją, której akcja rozgrywa się na dwóch poziomach fabularnych. Pierwszy rozgrywa się współcześnie i opowiada losy alpinistki, Kate Wheeler. Mąż Kate, brytyjski arystokrata, zosta je w 1997 zamordowany przez nieznanych sprawców podczas wspinaczki na Eiger. Kate diametralnie zmienia swój dotychczasowy styl życia, wychodzi ponownie za mąż i wraz z nowym małżonkiem planuje zemstę. Para trafia w sam środek międzynarodowej afery szpiegowsko-terrorystycznej, w ktorą zamieszane są CIA, FBI, włoska mafia oraz tajemnicza organizacja Paladynów. Perypetie Kate przeplatane są historią zupełnie z "innej beczki", która stanowi drugą płaszczyznę fabularną powieści. Rozgrywa się ona w latach trzydziestych XX wieku i traktuje o kolejach losu Ottona Rahna, niemieckiego historyka i poszukiwacza przygód. W malowniczej Langwedocji, Rahn bada kulturę i historię Katarów, zwiedzając okoliczne zamki i jaskinie. Poznaje parę rodaków, małżeństwo Bachmanów, którzy zaczynają podzielać fascynacje Niemca. Między Rahnem i Elizą Bachman rodzi się zakazane uczucie. W Niemczech do władzy dochodzą naziści. Himmler, fanatyczny poszukiwacz zaginionych tajemnic, zaczyna intresować się Rahnem i sekretnym skarbem Katarów... więcej nie zdradzę, trzeba przeczytać.
Kunszt pisarski C. Smitha można rozpoznać juz od pierwszych stron powieści. Autor brawurowo rozpoczyna akcję, napięcie wzrasta, a później jest już tylko ciekawiej i ciekawiej. Czytając Włócznię Przeznaczenia praktycznie nie można się nudzić. Smith lawiruje między czasami i miej scami akcji niczym szczęśliwy posiadacz Wehikułu Czasu. Wplata nowe wątki i wprowadza na scenę bohaterów tak wiarygodnych, iż trudno nam, czytelnikom, uwierzyć, że są oni wytworem wyobraźni autor a. I tu pojawia się kolejna niespodzianka. Jedyną postacią autentyczną, której zmyślony życiorys "dodał" Smith, jest Otto Rahn, niemiecki mediewista i żołnierz SS, którego życie zawiera liczne "białe plamy", i który zginął w tajemniczych okolicznościach w roku 1939. Romantyczna historia Niemca stanowi w powieści wątek wręcz genialny, idealne uzupełnienie "wielkich niewiadomych" w życiorysie Rahna, dodaje powieści duszy i swoistej mądrości oraz stanowi doskonałe "spoiwo" łączące wszystkie pozostałe wątki powieści.
Jeśli chodzi o styl autora, to jest on, mówiąc potocznie, lekki, łatwy i przyjemny. Jego główną cechą jest niesamowita brawura w opisach scen akcji (niemalże słyszymy świst kul nad głowami i odgłos wybuchających granatów, gdzieś za oparciem fotela). Kolejnym atutem jest tu dokładność opisów zarówno autentycznych miejsc jak i licznych militariów pojawiających się w powieści. Wraz z bohaterami skaczemy ze spadochronem, zwisamy ze stromych skał, uczymy się obsługi celownika na podczerwień lub niczym ekipa z "Matrixa", przeprowadzamy nalot na tajną kryjówkę wroga.
Mnie osobiście Włócznia Przeznaczenia niemal zachwyciła. Oczywiście można czepiać się tu naiwności niektórych rozwiązań, zbyt przewidywalnych wątków lub oklepanych sensacyjnych klimatów. Ktoś może przyczepić się do zbytniej łatwości zadań bohaterów i tego, iż "wszystko idzie im za dobrze". Ja takie zarzuty ripostuję mądrym cytatem z Zafona - "Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie". Jeśli książka Craiga Smitha kogoś znudzi lub wyda mu się durna, to prawdopodobnie on sam jest durniem-nudziarzem. Ja czytając bawiłem się lepiej w kinie, gdzie ostatnio wieje wtórnością i brakiem nowych pomysłów (wyjatek - "Incepcja"). Swoją drogą, powieść Smitha byłaby doskonałym materiałem na film.
Autor: Beti
Data: 2012-01-20
Bardzo fajnie wydana książka. Wciągająca, bogata fabularnie, pełna inteligentnych rozwiązań, nietuzinkowych bohaterów. Świetna kontynuacja "Przeklętego Zakonu", gdzie sporo rzeczy się wyjaśnia. A co ważniejsze, jeszcze więcej akcji, pościgów, zagadek i do tego wątek romantyczny z baśni o rycerzach z zakonu Katarów... bomba! Autor: Kasia P
Data: 2011-12-14
Są przedmioty otoczone legendą, jej podłożem jest religia i historia, dla niektórych stają się wręcz obsesją. Jednym z nich jest mityczna Włócznia Przeznaczenia obiekt poszukiwany przez wieki, pojawia się i znika w odmętach dziejów. Przeszłość i współczesność zawsze są ze sobą związane, jednak nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Czasem nawet nie wyobrażamy sobie, że jesteśmy jednym z wielu elementów większej całości, pionkami w grze, w której kto inny rozdaje karty. Historia i polityka, dwa żywioły, zespolone ze sobą na zasadzie naczyń połączonych. Ta druga czerpie z tej pierwszej wiedzę. Ich połączenie nierzadko tworzy morderczą kombinację, w której nawet całe narody są ceną za urzeczywistnienie pragnienia zdobycia władzy. Niektórzy gotowi są uwierzyć w mityczną moc przedmiotów byle tylko osiągnąć swój cel. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla prawdy i jaka ona jest? Pieniądze... jeżeli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. W połączeniu z żądzą panowania nad światem tworzą morderczą kombinację, szczególnie gdy kontrolę nad nią sprawują szaleńcy. Połączenie mitu i sensacji spotyka się często, ale gdy do tego dołożyć wątek polityczny i podeprzeć zakulisowymi działaniami wywiadu to efektem jest pełna akcji fabuła. Czytając opis z tyłu okładki łatwo się nim zasugerować, lecz już po pierwszych stronach dochodzi się do wniosku, że książka ta oferuje więcej niż tylko kopię w stylu Dana Browna czy też Indiany Jonesa. Dwa horyzonty czasowe, chociaż niezbyt odległe wydają się być całkowicie od siebie odrębne, do czasu... Pewna nazwa kojarzy je ze sobą, ale dalsze powiązania są tajemnicą. Można snuć przypuszczenia jak potoczy się dalej historia, lecz czy okażą się słuszne można dopiero się przekonać na ostatnich kartkach. Zaskakujące zwroty są jednym z podstawowych motywów, kolejnym elementem nie pozwalającym się nudzić jest przeplatanie się przeszłych wydarzeń z teraźniejszymi, a do tego intryga kryminalno-szpiegowsko-historyczna spinająca treść w całość. Autor zadbał by bohaterowie byli nieszablonowi, niektórzy z nich odznaczają się ukrytymi obliczami, jakie są ujawniane dopiero w finale książki, inni zwodzą swoim zachowaniem. Gdzieś pomiędzy opowieściami o średniowiecznej historii i wycieczkami po ruinach zamków na nowo rozpocznie się kolejna partia rozgrywki, która tylko czekała by zwabić nowych graczy.